Psycholog Bartosz Janiszewski
Jeśli wiesz jak jeść zdrowo dlaczego nie potrafisz schudnąć? Cenię sobie holistyczne podejście do człowieka.
01/09/2026
JUŻ JUTRO W SZKOŁACH NIE ZMIENIA SIĘ TYLKO PLAN LEKCJI!
W polskich szkołach i przedszkolach weszło w życie nowe rozporządzenie Ministra Zdrowia (z 16 lutego 2026 r.), które zastępuje przepisy obowiązujące od 2016 roku.
Wprowadza zamknięty katalog produktów dopuszczonych do sprzedaży w sklepikach, bufetach i automatach.. Jeśli produktu nie ma na liście to sprawa jest prosta - nie trafi na półkę, niezależnie od tego, jak "zdrowo" wygląda opakowanie.
Co znika:
- klasyczne drożdżówki i słodkie bułki niespełniające norm cukru
- cukierki, żelki, batoniki czekoladowe
- chipsy, chrupki, słone paluszki
- napoje energetyzujące i gazowane napoje słodzone
Co zostaje (z limitem):
Produkty takie jak pieczywo półcukiernicze czy wyroby mleczne mogą zostać w ofercie, ale tylko przy limicie maks. 10 g cukru na 100 g/100 ml produktu.
Katalog obejmuje 19 grup produktów: od świeżego pieczywa i nabiału, przez warzywa i owoce, po orzechy bez dodatku soli i cukru. Ciekawostka: na liście dozwolonych znalazła się nawet gorzka czekolada (min. 70% kakao) :))
Zmiany obejmują też automaty vendingowe oraz stołówki szkolne, tu jadłospisy będą musiały zawierać więcej warzyw, produktów pełnoziarnistych i roślinnych źródeł białka.
Dlaczego to dla mnie ważne jako psychodietetyka:
Nie sądzę, że to rozwiąże problem otyłości dzieci w Polsce -a e moim zdaniem zmienia coś fundamentalnego w architekturze wyboru.
Do tej pory dziecko musiało codziennie samo "wygrywać" z automatem pełnym słodyczy - czyli polegać na sile woli, której neurologicznie jeszcze nie ma w pełni rozwiniętej. Teraz środowisko przestaje z nim o to walczyć, dla mnie bomba :)
To dokładnie ten sam mechanizm, który potwierdziło badanie z Chile opublikowane w "The Lancet" — po wprowadzeniu tam podobnych regulacji w 2016 roku (ostrzeżenia na opakowaniach, zakaz reklamy, koniec sprzedaży w szkołach), ryzyko nadwagi u dzieci spadło o 2-3% już po 18 miesiącach. To dane z ponad 300 tysięcy dzieci.
Zmiana środowiska działa skuteczniej niż apel o zachowanie zdrowego rozsądku czysilną wolę - no luuudzie, nie u dzieciaków.
To zasada, którą powtarzam też dorosłym pacjentom w gabinecie - tylko że dorośli muszą projektować to środowisko sami, dzieciom właśnie zaczęło je projektować państwo.
Zobaczymy, co pokażą polskie dane za rok :)
Uważasz, że to dobra zmiana? Daj znać w komentarzu!
A jeśli jesteś rodzicem z Radomia i chcesz pomóc dziecku w walce z otyłością to zapraszam Cię do Piastowska Medic na konsultacje! :)
Źródło i pełna lista zmian: 👇
24/08/2026
Być może zbije Cię to z wydeptanego dotychczas tropu, ale muszę…
Panie Bartoszu - jadę na tydzień w góry, wie Pan - ogniska, śpiewy, gitara, grill, pewnie w Murowańcu jakaś szarlotka - bardzo boję się, że popłynę, a z drugiej strony pracujemy nad samodyscypliną, może nie jechać w tym roku?
- Panie Bartku, mamy sukces!! Byliśmy całą rodziną na lodach, nie jadłam ich miesiąc - miałam taką ochotę, przyglądałam się dzieciakom, mężowi, myślałam, że pęknę, ale wytrzymałam!!!
- Bartek, boję się wesela mojego kuzyna - odpuścić?
To sa moje korespondencje z sierpnia.
Uwierz mi, że nie spałbym dobrze gdybym na te wszystkie wiadomości, na te wszystkie słowa w naszych rozmowach odpowiadał tak, to jest ten kierunek.
To nie jest żaden kierunek, nadal ta relacja nie jest poprawna, nadal nie ufamy sobie, a jedzenie nie jest źródłem energii.
Jest źródłem negocjacji ze sobą, ze swoim poczuciem winy, perfekcjonizmem i całkowitą jazdą bez trzymanki.
To jest tak jakby ktoś pracował nad asertywnością i wpadł na pomysł - lecę na bezludną wyspę, tam to ogarnę!
No nie, to tak nie działa - a Ty działasz z tym co Cię najbardziej trigerruje.
Chcesz wiedzieć jak ja robię?
Jadę w góry dla sportu, przyjaciół i widoków - nie myślę o jedzeniu, jak będzie coś co przykuje moją uwagę lub na co będę mieć ochotę - zjem.
Świąt nie traktuje jako wyżerki i blokady przed odchudzaniem, traktuję jako możliwość spotkania się z bliskimi, jedzenie jest DODATKIEM.
Wesele? Tańczę, rozmawiam, jem, w czym problem?
Lody z rodziną? Idę na nie, jem je i wracam do swojej rutyny, w czym problem?
To nie jedzenie jest problemem, to TWOJA INTERPRETACJA jedzenia może być problemem.
Zmiana interpretacji, czyli nie ma tam pocieszycielki, nie ma przyjaciółki, nie ma redukcji napięcia, nie ma sposobu na złość, nie ma „to już koniec Twoje diety” - jest po prostu dodatek, do Twojego życia, a Ty świadomie decydujesz czy tego chcesz i z czym to się wiąże.
13/08/2026
Hej Ty! W co się dziś ubierzesz?
W niemoc? bezradność? Wiesz? W zasadzie to do twarzy Ci z tym poczuciem beznadziejności.
Słowa mają moc, słowa potrafią rozebrać, ba - rozszczarpać na kawałki, a tego nawet z pomocą psychoterapeuty możesz nie poskładać, bo nie będzie na to do końca Twojej zgody, bo słowa rodzica mogą mieć tak dużą moc sprawczą, że to będzie jedyna słuszna prawda...bo nawet jeśli psychoterapia pomoże - warto być czujnym, czujną na ten autosabotaż...
Słowa jednak mogą nadać kolorytu, nadać charakteru, być uszytymi na miarę.
Możesz uslyszeć - wiesz? Te Twoje kobiece krągłości tak do Ciebie pasują, do Twojej urody - wyglądasz po prostu super.
Możesz usłyszeć - do twarzy Ci z uśmiechem, z tym pięknem.
Możesz usłyszeć słowa, które uskrzydlają.
Co wybierasz? Przepraszam, ale mam złe informacje - nie zawsze masz ten komfort wyboru na samym początku....
Możesz jednak dokonać wyboru - dziś chcę nauczyć się mówić do siebie inaczej, bo zasługuję na to…
Czy 0,5 kg tygodniowo to dużo?
05/08/2026
Z którym z punktu utożsamiasz się najbardziej?
-27 kg. Ale to nie jest rolka o wadze.
To jest post o tym, ile razy Pani Klaudia powiedziała sobie „jestem beznadziejna” za kawałek szarlotki u mamy.
O dwudziestu pięciu dietach, które zaczynały się od „tym razem będę silna” i kończyły wieczorem, samą w kuchni, z poczuciem porażki.
O wakacjach z kalkulatorem kalorii zamiast z dziećmi na plaży.
Zmieniła się nie wtedy, gdy znalazła idealną dietę. Zmieniła się wtedy, gdy przestała jej szukać i znalazła odpowiedzi na pytanie, dlaczego jedzenie stało się dla niej polem walki.
Dziś je pizzę z dziećmi, szarlotkę do kawy z przyjaciółką i nie płaci za to poczuciem winy, mało tego - kilogramy idą dalej w dół :)
Jeśli umiesz jeść „zdrowo”, ale nie umiesz sobie wybaczyć, kiedy zjesz „niezdrowo”, to ten post jest o Tobie.
Napisz w komentarzu: ZMIANA, a ja odezwę się i umówimy bezpłatną rozmowę, bez oceniania, bez kolejnej diety cud.
29/07/2026
Drogi Rodzicu,
Nie musisz krzyczeć, nie musisz również bić - wystarczy, że codziennie skomentujesz jego talerz, jej uda, jego metkę w spodniach, czy jej wystający brzuszek.
Zebrałem prawdziwe komentarze kobiet, które piszą to samo, w kółko: “mama mówiła, że jestem gruba”, “tata powiedział, że mam nogi jak matka”, “kazali mi zamalować rozmiar na metce”.
Minęło 10, 20, 30 lat. One wciąż to noszą. W ciele, w talerzu, w lustrze.
Bo w zasadzie - to czy to była uwaga o wadze? A może to była lekcja o tym, ile są warte?
Mam ogromną prośbę - przeczytaj proszę także ostatni slajd 🫶
👇 a Ty? Co o Tym myślisz? A może jakiś tekst siedzi również w Twojej głowie? Napisz w komentarzu 🫶❤️
25/07/2026
Ile razy zaczynałaś od poniedziałku?
A ile razy to się kończyło tak samo?
Pierwszego dnia jesteś pewna, że tym razem się uda. Restrykcje, zasady, kontrola, wszystko brzmi świetnie, no co może pójść nie tak?
.ale z każdym dniem robi się ciężej. Głód robi się coraz bardziej dokuczliwy, a myśl ”jak tylko schudnę, będę mogła jeść wszystko”zaczyna brzmieć jak jedyna droga ucieczki.
Potem ktoś a to proponuje grilla, a to wyjście na miasto, a to serniczek, a to obiad u teściowej i serniczek…i czujesz wściekłość.
Masz wrażenie, że wszyscy się uwzięli, że nigdy nie ma dobrego momentu…
Frustracja, niezrozumienie, złość…i w końcu odpuszczasz sobie wszystko naraz.
A na końcu zostaje tylko jedno: poczucie, że to Twoja wina, że znowu nie miałaś dość silnej woli.
Otóż nie, to nie jest słaba wola - to przewidywalny mechanizm, który sama sobie powtarzasz w kółko, bo restrykcja zawsze prowadzi do buntu ciała i głowy.
Ale nie jesteś w tym sama, w moim gabinecie było tysiące kobiet o podobnym schemacie postępowania, sam tak robiłem :)
Ile razy Ty byłaś w tym kole? Napisz w komentarzu, na którym etapie jesteś teraz 👇
A post inspirowany Anna Reguła Dietetyka 📍 Kraków oraz Natalia Knopek ⚬ joga, relaksacja, medytacja ✨
Ponieważ uwielbiam Haalanda i mocno mnie bawi ten trend - musiałam i ja, a dobrze się przy tym bawiłem, nie ukrywam 😇
22/07/2026
Znasz to uczucie, kiedy każde wyjście na miasto, wesele czy wyjazd zamienia się w grę w “co mi wolno”? 🤍
Menu w restauracji, bufet na wakacjach, drink na imprezie…
…dla jednych to po prostu część życia. Dla innych codzienna walka: liczenie, odmawianie sobie, a potem utrata kontroli i wyrzuty sumienia następnego dnia.
Prawda jest taka, że nie musisz wybierać między “jem wszystko bez opamiętania” a “nie jem nic z lęku”. Jest trzecia droga - jesz to, na co masz ochotę, w ilości, która Cię satysfakcjonuje i wracasz do domu bez planu naprawczego na następny dzień.
Jeden wieczór, jeden posiłek, jeden wyjazd nigdy nie jest testem Twojej silnej woli. Nie musisz niczego odrabiać ani zasługiwać na jedzenie.
A w komentarzu daj znać: jak podchodzisz do wyjść/imprez i odchudzania?
